W odległości niecałej mili od starego i sławnego zamku Książ, u wylotów góry, nazywanej pospolicie Wysoką Górą w rejonie Szczawna, u brzegów potoku górskiego ukazuje się z piaszczystego dna czysta, klarowna, jasna woda...
Caspar Schwenckfelt w „Fossilium Silesiae Catalogus” z 1600 r.
Tablica pamiątkowa, umieszczona na Templu pod wieżą Anny w Parku Zdrojowym głosi: „W tym miejscu znajdowały się pierwsze prasłowiańskie ujęcia źródeł wód mineralnych”. Jak mówią dawne przekazy, wody nie tylko zbawiennie wpływały na ludzi, ale również pobudzały krowy do większej produkcji mleka.

Zakład Przyrodoleczniczy przed przebudową
Fotografia z 1900 roku
Dawną osadę wzmiankowano już w „Księdze Henrykowskiej” z 1221 r. Pod koniec XIII w. włączono ją do dóbr zamku Książ, a losy miejscowości zmieniały się wraz z dziejami zamku. Od czasu, kiedy w 1509 r. posiadłość nabył Conrad von Hochberg, Szczawno pozostawało w rękach potomków tego rodu aż do 1931 r.
Z czasem za dominującą cechę niewielkiej wioski o charakterze pastersko-rolniczym uznano zdroje życiodajnych wód. Datą przełomową był 1598 r., kiedy Caspar Schwenkfeld z Jeleniej Góry dokonał analizy i oceny śląskich wód mineralnych, w tym także szczawieńskich. Badaniu poddał wodę ze źródła znanego później jako „Górne” (ob. „Mieszko”). W 1790 r. na prawym brzegu Szczawnika odkryto źródło wody leczniczej „Młynarz”, usytuowane na posesji należącej do młynarza. Obecnie miejsce to znajduje się w Zakładzie Przyrodoleczniczym i upamiętnione jest młyńskimi kamieniami.

Hala spacerowa i Pijalnia Wód Mineralnych
Fotografia z 1900 roku
Intensywny rozwój uzdrowiska nastąpił jednak dopiero od 1816 r. za sprawą dr Samuela Augusta Zemplina. To on zbudował tu pensjonat, pijalnię wód mineralnych, zainicjował założenie parków zdrojowych i obiektów umilających wypoczynek.
W 1818 r. podczas budowy hotelu (ob. sanatorium „Korona Piastowska”) odkryto źródło „Korona” (ob. „Dąbrówka”), które później przez wiele lat znajdowało się w piwnicy hotelu i wykorzystywane było jedynie do celów gospodarczych. Dopiero po dokonaniu analizy chemicznej przeznaczono je w 1879 r. do kuracji pitnej. „Koronę” w okolicę obecnej Pijalni poprowadzono przez ulicę specjalną rurą w 1909 r. Nad ujściem źródła postawiono drewniany, częściowo otwarty, częściowo oszklony drewniany ośmioboczny pawilon. Obiekt zachowany do dziś znajduje się naprzeciwko głównego wejścia do Pijalni Wód Mineralnych. Źródło „Marta”, wprowadzone do handlu pod nazwą „Fürstensteiner”, odkryto dopiero w 1904 r.

Inhalatorium - Fotografia z 1900 roku
Najważniejszym źródłem w Szczawnie było źródło „Górne” (ob. „Mieszko”), znane już w średniowieczu. Od pierwszej połowy XVI w. było ono przykrywane różnymi budowlami, które w ostatecznej wersji przyjęły postać Pijalni Wód Mineralnych.
Warto wspomnieć, że tutejsza woda mineralna była butelkowana i wysyłana w różne strony Niemiec, a nawet poza ich granice. Najwięcej eksportowano jej do Rosji, niewielkie ilości wysyłano do Austrii, Szwajcarii i Anglii, a w 1825 r. kilka skrzyń z wodą mineralną dotarło nawet do Chin.
„Ave Salsula!” (Witaj Soliczanko) - takim zawołaniem pozdrawiali się pierwsi tutejsi kuracjusze, zaś liczba osób zjeżdżających do wspaniałego, nowo odkrytego uzdrowiska systematycznie rosła. Niebawem stało tu już kilkadziesiąt pensjonatów, a ich właściciele prześcigali się w wymyślaniu różnych form reklamy swoich usług. Prócz wody do leczenia ówczesnych pacjentów - szczególnie tych cierpiących na suchoty - od 1820 r. używano w Szczawnie serwatki. Miejscowy, największy w Niemczech instytut serwatkowy, prowadził własną hodowlę kóz, krów, oślic i owiec sprowadzanych aż z Galicji.

Nieistniejący dziś budynek w Parku Zdrojowym -
Fotografia z 1900 roku
Do tej Doliny Jozafata, jak nazwał Szczawno jeden z publicystów poznańskich, jakby na zew trąb anielskich ściągali kuracjusze z Prus, Rosji, Austrii, Holandii, Palestyny i obu Ameryk. Byli wśród nich królowie, dygnitarze, duchowni, szlachta i mieszczanie, studenci, poeci, artyści. Szczególnie skutecznie propagowała uzdrowisko księżna pruska Luiza. W asyście licznej ochrony i dworu leczył się tu car Mikołaj I. Do światowego towarzystwa dołączali znani P
olacy: Bogusz Stęczyński, Radziwiłłowie, Henryk Wieniawski, Zygmunt Krasiński czy Józef Korzeniowski. Niemałe było towarzyskie znaczenie Szczawna. Zachowane pamiętniki i listy z epoki świadczą, że wielomiesięczne kuracje były świetnym pretekstem do zawierania i umacniania przyjaźni.

"Korona Piastowska" - Fotografia z 1900 roku
Po ostatniej wojnie Szczawno nadal pozostało uzdrowiskiem, chociaż na długie lata jego działalność przytłoczył rozrost pobliskiego Wałbrzycha. Dzisiaj, tak jak przed laty, kurort przyciąga rzesze turystów i wczasowiczów, uwodząc niepowtarzalnym krajobrazem z zabytkową zabudową i pięknymi parkami. Na pamiątkę koncertów wyjątkowego kuracjusza Henryka Wieniawskiego co roku w czerwcu organizowany jest festiwal muzyczny jego imienia.













BIP